Od Auroxa 9.2 zacząłem swoją przygode z linuxem, pamiętam jeszcze te wybuchy podniecenia “O jezu! Tam nawet słownik jest!” Wtedy nie wiedziałem że to poprostu aspell i że on był jest i będzie ale to tylko mały szczegół. Z tym distrem odrazu miałem pierwsze problemy, te proste np. “Jak zamontować partycje z windowsem?” a i te trudniejsze, “Czemu on się raz włącza normalnie a raz się wiesza?” ale te już wynikały z samego zaniedbania developerów auroxa. Później spróbowałem ubuntu bo podobno szybkie i wogóle the best! Ale jakoś mi afrykańskie klimaty nie podchodziły więc zainstalowałem nowszą wersje Auroxa 10.1. Z tą było ciut lepiej ale też nie doskonale, wytrzymałem na nim prawie cały rok. W miedzy czasie próbowałem innych dystr ale jakoś nie polubiłem niczego tak jak auroxa. Jednak przyszedł czas na wypróbowanie Vector Linuxa. Geezzz jakie to jest szybkie! Raz dwa trzy mozille włączasz w 3 sek ty! Od tamtej pory można było powiedzieć że zdobyłem nową Dziewczyne;p. Po połowie roku tgz’tki porządnie mnie wnerwiły, ten brak zależności potrafi człowieka torturować gorzej niż ksiądz w kościele, trzeba było coś z tym zrobić. Tak sobie patrze, a tu aurox 11.1 fiu fiu fiu zaczynamy downloading 3 dni i miałem 4 cd (wtedy to miałem neta jak cholera 10kB/s max) zainstalowałem zobaczyłem poczytałem, później zacząłem się udzielać na forum auroxa, potem chciałem pomóc w jego rozwoju, więc zdobyłem access na buildera. Wspomne że już wtedy używałem Auroxa 12.0 którego uważam za najlepszą z wszystkich wersji. Troche paczek zrobiłem (może 20) i nagle Aurox zawiesił swoją działalność. “Co teraz będzie?” “Czy aurox się odrodzi?” “Czy developerzy podejmą walke?” Te pytania pojawialy się nie mal codzinnie. Napomknę że Aurox umrał jako firma a nie jako dystra, bo to nie developerzy go zabili tylko Prezes spółki Aurox z o.o. Community (troche marne) myślało nad odrodzeniem Turoxa. Był to w pewnym rodzaju contrib dla auroxa, ale został także zawieszony bo nie było chętnych do pracy. Jedynie HeadMaster Tuputs coś tam dla niego budował głównie na własny użytek. Jak wiemy wszyscy aurox nie miał dobrej opini w internecie, turox także jako że był ściśle związany z auroxem. Więc nazwa została zmieniona na jazz-linux. Plany były, no i w sumie są nadal. Nad nim miało pracować ok.10 osób ale jakoś tak wyszło że o ile wiem to pracuje obecnie ze 4, dlatego że np. czasu nie było, albo ludzie po uciekali na inne dystry (W tym ja na fc:D) . Jak zainstalowałem poraz pierwszy fc6 to mi sie nie bardzo podobała, wiele rzeczy nie działało, albo coś się sypało itp. Więc siedzałem na auroxie 12.0 bez updatów, bez wsparcia, w sumie to bez niczego. Na drugiej partycji było gen2 ale imho ta cała kompilacja to o dupe rozbić. Mam Athlona 3500+ i mnie jasny ch*j strzalał jak coś wiekszego trzeba było updatować (gnome się kłania), chociaż na auroxie było mi wmiare wygodnie to jednak zrobiłem drugie podejście do fedory. Zupdatowałem system i klątwa prysła! Wszystko działa jak należy, potem konifguracja repo, doinstalowanie paczek i o to jestem!
Jazz-linux miałbyć taką lepszą fedorą, ale tak się zastanawiam jakim cudem mielibyśmy to zrobić? Nad fedorą pracuje 300 osób a nad jazz’em miało pracować 10, i co można jeszcze można wymyślić żeby jazz był lepszy od fedory? Znając życie to by był taki klon fedory z polskimi addonsami (konfiguracja neostrady itp.) mi by to pasowało, tylko że jazz’owcy robią własne paczki które już są w fc, ale po co?
Myślałem ostatnio na fedorą zrealizowaną w tej koncepcji co Ubuntu 6.12(?) Elokwentny Emu. Żeby fedorka miała wszystkie kodeki, appsy do konfiguracji neo itp. To mogłoby się przyjąć ale po co robić od nowa dystre które i tak będzie taka sama jak pierwowzór? Ja osobiście życze jazz’owi jak najlepiej ale nie wierze że coś sensownego z tego będzie. Acha własnie sobie przypomniałem o tym że auroxa (jako marke) wykupiła pewna firma Coba, w której jest a) prezes który kompletnie nie wie co to linux (ew. udaje takiego pacana) b) koleś który jest wmiare obeznany i wie co robić. Ale czy dwie osoby w tym jedna “nie wierząca” ;] może zrobić dystrybucje taką dobrą jak fc? Wątpie. Z tego co wiem mieli zatrudnić pracowników i… używać społeczność jako czarnej, murzyńskiej siły roboczej. Koncepcja brzmiała tak “Wy zrobicie, my zapakujemy i sprzedamy oraz zarobimy troche kaski” Z takimi pomysłami do sejmu a nie do nas! Won! I nie wracać!